Listopad 19, 2017
WAŻNE
  • Premiery kolejnych sezonów: "Supergirl" - poniedziałki, "The Flash/"Legends of Tomorrow" - wtorki, "Arrow" - czwartki.

Home Forums Skomentuj ARROW Szósty sezon ARROW 6×03 – „Next of Kin” – dyskusja!

This topic contains 3 replies, has 3 voices, and was last updated by  CzuCzu 2 weeks, 2 days ago.

Viewing 4 posts - 1 through 4 (of 4 total)

ARROW 6×03 – „Next of Kin” – dyskusja!


  • BLU
    Keymaster
    BLU


    Twoje zdanie na temat ARROW 6×03


    Red_Hood
    Participant
    Red_Hood

    Fajny odcinek, od początku akcja, sceny walki kozak, John też sobie fajnie radził tylko problem z podjęciem decyzji, ale i z tym sobie poradził 🙂 G.A. z kuszą? Nie będzie to podejrzane? Że jednak nie łuk? I już chwilę myślałem że jak Rene był już u Olivera to ten wróci, ale jednak nie twardo, choć końcówka z Johnem rozjebała system… ciekawe co to, może Mirakuru?


    BLU
    Keymaster
    BLU

    Fajnacki odcinek. Mnie bardzo się podobał. Naprawdę ciekawy sezon.
    Zawsze oglądam w napięciu, czekając na jakieś zaskoczenie, super walki
    itp.

    Tak jak myślałam John nic nie powiedział Oliemu o swoim urazie z Lian Yu.
    Dinah ma go na oku i nie popiera, że ukrywa ten fakt, a mimo to go wspiera.
    Przez moment nawet myślałam, że Kanarek po tej akcji z Onyx i braku decyzji
    ze strony Diglarrowa, czyli Johna Diggle’a jako G.A., puści parę. Nie, jednak
    Dinah nie pękła i stanęła w obronie Johna, gdy Rene na niego naskoczył.

    Oliver faktycznie nieugięty. Interwencja Wild Doga nic nie dała. To do czasu.
    Gdy wyjdzie na jaw, że John jednak nie radzi sobie, to Queen będzie musiał
    wrócić. Mimo tej akcji z zawahaniem się potem Diggle dał czadu. Sprał Onyx.
    Ta walka w aucie — coś nowego: ). Super to wyglądało.

    William coraz lepiej dogaduje się z Oliverem. Jest już na tyle dobrze, że Raisa
    się wyprowadziła. Przynajmniej na to wygląda. Will nawet polubił Felicity.
    Mózgi ścisłe, więc nie mogło być inaczej. Co do Smoak 80% fanów nie cieszy
    z powrotu shipu Olicity, czyli związku Olivera i Felicity. Mnie to nie wadzi,
    jak pisałam wcześniej, o ile nie będzie full dram właściwych dla tej pary
    w 4. sezonie serialu. Poza tym, jeśli Olicity miała wrócić, to tylko teraz.
    Dlaczego? Uważam, że główny wątek 6. sezonu, czyli rodzina, bardzo
    dobrze współgra z powrotem tego shipu. W końcu William stracił matkę,
    Oliver dopiero uczy się być ojcem, a Thea mu nie może pomóc, bo jest
    w stanie śpiączki. Te okoliczności sprawiają, że wsparcie ze strony
    Smoak, jest czymś właściwym, najlepszym w tej sytuacji. Trafniej nie
    można było uzasadnić powrotu Olicity. Przynajmniej dzięki temu odrodzenie
    się tej miłosnej relacji nie wygląda na wymuszone, takie typowo naciągane.

    Końcówka mocna i zaskakująca, czyli było to, na co zawsze czekam. Nabrałam
    się, że Johnowi się polepszyło. Przez myśl mi nie przeszło, że tak świetnie
    strzela z tej kuszy dzięki temu, że się szprycuje czymś. No właśnie czym?
    Może faktycznie to Mirakuru, a może Vertigo, albo całkiem inny syf jeszcze
    nam nie znany. To się okaże. Na pewno ma skutki uboczne… i działa
    do czasu. Nie spodziewałam się także, że John będzie się wahał i nie
    wyda rozkazu.

    Ocena: 10/10


    CzuCzu
    Participant
    CzuCzu

    Arrow od początku trzyma poziom. Mieliśmy znowu byłych wojskowych jako złych, którzy chcieli pozabijać własnych towarzyszy broni, by zakamuflować kradzież dużej ilości złota z Syrii. Główny wątek oscylował wokół Johna, który przyznam się szczerze nawet mnie oszukał z brakiem pojawiających się drgawek. Najpierw miał kłopoty z wydaniem odpowiedniego rozkazu, co bardzo rozjuszyło drużynę zwłaszcza Wild Doga. Dinah mimo wszystko nie wygadała się, ale Rene próbował interwencji u Olivera, który stara się teraz skupić na synu. John nadal mu nie powiedział o ranach z wyspy, była znowu rozmowa motywacyjna, która jak na razie przyniosła skutki. Wierzcie mi ludzie, że wolę jak Oliver i Felicity lecą na siebie, niż jak lesba story lub gejowanie przejmuje przestrzeń publiczną! Nie krytykujcie normalności. Też chciałbym, by ich relacje zostały uporządkowane już o czym pisałem w poprzednich sezonach. Tutaj mamy powrót do związku prawie małymi kroczkami. Najpierw korepetycje dla Wiliama, po czym Oliver zauważa, że synowi przydałaby się „jakaś” matka. A kto inny jak nie Felicity by lepiej do tej roli pasował? Dlatego dostała klucz od mieszkania, co było jednoznacznym punktem zwrotnym. Trochę śmieszną akcją w polu, było zdmuchnięcie falą dźwiękową spadającego Johna – nie dość, że nie został ogłuszony to pierdzielnął w auto, otrzepał się i pobiegł dalej…Czy płacz kanarka jest tak słaby, czy nie działa na swoich? Pani z FBI wytypowała prawie cały skład drużyny jako podejrzanych. Kłopoty będą z jej strony chyba coraz większe. W radzie miasta też popłoch. Miała przejść ustawa przeciwko mścicielom, ale Oliver rzutem na taśmę zgłosił veto i postawił na obywatelskie referendum…ciekawe rozwiązanie. Koniec odcinka lekko wyjaśnił kontrolę Johna nad drgawkami – kupuje dziwną substancję przywracającą pracę neuronom czy zagłuszającą drgania? Ciekawe kto jest dostawcą? Ktoś z A.R.G.U.S? Czy jakiś czarny runek specyfików? Dość zaawansowany środek więc może stoi za tym poważa organizacja…i jeszcze mała wisienka tego odcinka -KUSZA dla Johna! Jestem fanem takich broni, dlatego strasznie mi się spodobała 🙂 Ponieważ potrafię patrzeć też realnie to zastanawiam się czy w takich dynamicznych akcjach będzie bardziej mobilna od łuku? Tutaj mam trochę wątpliwości, ale zobaczymy…niech mu dadzą trochę z tego postrzelać. Arrow znowu wygrywa tydzień!

Viewing 4 posts - 1 through 4 (of 4 total)

You must be logged in to reply to this topic.

Powered by keepvid themefull earn money

Przejdź do paska narzędzi