Listopad 19, 2017
WAŻNE
  • Premiery kolejnych sezonów: "Supergirl" - poniedziałki, "The Flash/"Legends of Tomorrow" - wtorki, "Arrow" - czwartki.

Home Forums Skomentuj DC’s LEGENDS OF TOMORROW Trzeci sezon DC’s LoT 3×05 – „Return of The Mack” – dyskusja!

This topic contains 2 replies, has 2 voices, and was last updated by  BLU 1 day, 8 hours ago.

Viewing 3 posts - 1 through 3 (of 3 total)

DC’s LoT 3×05 – „Return of The Mack” – dyskusja!


  • BLU
    Keymaster
    BLU


    Twoje zdanie na temat DC’s LEGENDS OF TOMORROW 3×05


    CzuCzu
    Participant
    CzuCzu

    Fajna oprawa tego odcinka tzn. zamglony Londyn w czasach wiktoriańskich. Podobała mi się ta sceneria. Lekko poznaliśmy „twarz” głównego antagonisty – Mollusa. Chociaż nie było w tym odcinku prawdziwego wampira, to medium Mollusa z tymi czerwonymi oczyma wiernie go przypominało. To może najpierw o nim. Póki co nie widzieliśmy jego prawdziwej formy. Na razie jest jakimś ponadczasowym bytem, który ma swoich sługusów. Przejmuje kontrolę nad swoimi „kukłami” co objawia się krwistymi oczami i basowym głosem. Ma swój plan – wydaje się, że powstałe anachronizmy to jakby jego zasługa. Postaci rozproszone w czasie są mu potrzebne jak jakaś armia. Lub powstałe anachronizmy to tylko sposobność dla przeprowadzenia jego śmiertelnego planu. Nie wiem, który wniosek jest dobry, ale innych nie mam. Jedną z tych postaci okazał się martwy Damien Darhk i tu właśnie pojawia się pytanie w związku z moimi przypuszczeniami – czy jego ciało zostało przeniesione przypadkowo czy był to anachronizm celowy? Niemniej jednak przywrócenie go do życia trochę mnie drażni i obala całą bezsensowność rozmów o tym, że nie można cofnąć się w czasie i uratować życia siostry (Laurel) czy brata Kari, bo coś tam (zaburzy continuum czasowe). Barry cofał się kilkukrotnie w czasie i ratował większą grupę osób i jakoś nic złego się nie stało. Brak trzymania się ciągu logicznego jest na prawdę denerwujący. Teraz troszkę wątków pobocznych. Mollus wykorzystał słabość Kari i podszył się w kobiecie medium pod jej brata, przez co prawie straciła swój totem. Co do totemu to jej i Amayi wzajemnie na siebie oddziaływają więc ciekawe o co z tym chodzi. Stein odkrył plan Jaxa o próbie rozdzielenia Firestorma i wygląda na to, że do tego dojdzie tylko ciekawe czy ustabilizują to w jednym ciele czy trzeba będzie szukać drugiej połowy. Mick w tym odcinku był na prawdę opanowany niemniej jednak wyszedł jego kolejny, jakby to nazwać…megawkurzacz 🙂 Najpierw naziści, potem klauny, a teraz wampiry i ten kołek przy sobie he he 🙂 No i największa wtopa tego odcinka – Rip Hunter. Od samego początku miał zaplanowaną zdradę drużyny i przez jego lekkomyślność Darhk dokonał wręcz rzezi na jego agentach! Sara miała rację, by nie dopuścić do jego wskrzeszenia, co jak nadmieniłem zdenerwowało mnie, bo w tym momencie dyskwalifikuje wiele rzeczy. Tym razem Sara zawiadomiła agent Sharp i Ripa zawinęli inni dyrektorzy biura – bardzo dobrze! Należało mu się! Już we wcześniejszych epizodach pisałem, że tutaj znowu będzie przeważał okultyzm i jakieś magiczne sztuczki – taką było zniknięcie medium z Darhkiem. Wszystko ok tylko niech nie przesadzają z tymi rzeczami. Obecnie Mollus ma dwójkę da siebie: Kuasę i Darhka. Kto następny? 8/10 za klimat grozy.


    BLU
    Keymaster
    BLU

    Kolejny fajny odcinek. Naprawdę lubię te ich wszystkie podróże.
    Za każdym razem udają się gdzie indziej, i za każdym razem jest
    ciekawie.

    Klimat odcinka bardzo fajny. Szkoda tylko, że nie było więcej
    o samym wampirze, jego atakach i ofiarach. Przyznam, że trochę
    na to liczyłam, wiedząc gdzie przybędą i za kim. Skupiono się
    na Mallusie – ciekawy wątek. Nie wiadomo jak wygląda i gdzie
    przebywa. Znamy tylko jego głos (no, chyba że zagra go ten
    aktor, który użyczył mu głosu jako opętującemu ciało bytowi,
    czyli John Noble).

    Co do poczynań Legend, to niewiele zdziałały. Mallus nieuchwytny,
    a Darkh wskrzeszony (wolałabym, żeby inaczej prezentował się jego
    powrót — mam uraz do serialowych powrotów do żywych xD). Kuasa
    i Eleanor są sługami Mallusa. A sama Eleanor kibicuje tatusiowi,
    że hej. Co do tajemniczego Mallusa, to nieźle zaskoczył Zari tym
    tekstem o bracie. Wszystkowiedzące, wielowiekowe, nieuchwytne oraz
    nieśmiertelne zło — brzmi ekstra.

    Jeśli chodzi o Ripa, to się nie popisał. Zdradził Legendy na rzecz planu,
    więc Sara mu się odpłaciła — też myślę, że dobrze zrobiła. Hunter dalej
    czuje się jak Mistrz i uważa, że wszystko mu wolno, że zasady go nie dotyczą.
    Mick jak zwykle dawał czadu nie owijając niczego w bawełnę i realizując swoje
    pomysły.

    Co do sceny wskrzeszenia i szału zabijania agentów Biura Czasu, to zrobiono
    z tego taką trochę komediową jatkę. Damien masakruje, a tu lajtowa muzyczka,
    do której on się dopasowuje. Niezły czad. Czekam na rozwój mallusowego wątku.

    Ocena: 8,5/10

Viewing 3 posts - 1 through 3 (of 3 total)

You must be logged in to reply to this topic.

Powered by keepvid themefull earn money

Przejdź do paska narzędzi