Grudzień 12, 2017

Home Forums Skomentuj DC’s LEGENDS OF TOMORROW Trzeci sezon THE FLASH 4×08 i DC’s LoT 3×08 – „CRISIS ON EARTH-X” – dyskusja!

This topic contains 3 replies, has 3 voices, and was last updated by  raider28 1 week, 1 day ago.

Viewing 4 posts - 1 through 4 (of 4 total)

THE FLASH 4×08 i DC’s LoT 3×08 – „CRISIS ON EARTH-X” – dyskusja!


  • BLU
    Keymaster
    BLU


    Twoje zdanie na temat THE FLASH 4×08 i DC’s LEGENDS OF TOMORROW 3×08

    2/2 DRUGIEGO MEGA CROSSA


    kiszony
    Participant
    kiszony

    Podsumowując cały „crossover” „Crisis on earth-X „.
    Fabuła z nazistami jak dla mnie fajny pomysł, GA i SG nawet spoko zagrali swoje role, najbardziej w roli nazisty generała nie pasował mi nasz detektyw jakoś mnie nie przekonał w tej roli. Natomiast plus że udało się na chwilę obsadzić w filmie Tommy Merlyn, takie fajne jak dla mnie cofnięcie w czasie.
    Były fajne sceny jak i kiczowate, czasem można było się pośmiać a czasem powiedzieć „żenada”.
    Fajnie było popatrzeć jak wszyscy razem walczą ale mnie nie przekonali jakoś tak dziwnie, szli na wojnę ale jakoś tak bez determinacji. Wstawki miłosne Oli&Felicity i Barry&Iris moim zdaniem beznadziejne, a ten podwójny ślub przy wymiocinach…ble że nawet nie odeszli trochę dalej…mam wrażenie że łatali nimi czas „antenowy”…
    Przynajmniej zobaczyłem jak sobie radzą Legendy i SG bo ich nie oglądam :).

    Ocena 6/10: za dużo wątków pobocznych (głównie miziania się… ) jak na MEGA crossover.


    BLU
    Keymaster
    BLU

    Przypomnienie tego, co się wydarzyło i ciąg dalszy w The Flash
    Zakończyło się obozem i nim się zaczęło. W crossie głównymi
    złoczyńcami byli mieszkańcy nazistowskiej Ziemi-X, więc tematu
    obozów nie mogło zabraknąć. To był nawet oczywiste, że się
    pojawi. A razem z tym wątek żydowski, który ściśle łączy się
    z tą częścią historii.

    Cała ekipa bohaterów, prócz Superki, została przetransportowana
    do obozu na Ziemi-X, więc akcja tego crossoverowego wydarzenia
    z Ziemi-1 przeniosła się na Ziemię-53. Tam nasza grupa spotkała
    „obozowego drania”. W tej roli sobowtór Quentina. Trochę mnie
    to zaskoczyło i to mimo obecności dwóch Kar i dwóch Oliverów.
    Cóż, wypadł on w tej roli średnio przekonująco. Jeśli już jakiś
    sobowtór miał nim być, to pasowałby mi Mick Rory. Tak w ogóle
    szkoda, że nie był nim ktoś, kto nigdy przedtem nie pojawił się
    w żadnej z tych czterech produkcji. Wracając do treści, zły Lance
    wydaje rozkaz rozstrzelania superbohaterów, na nic ucieczka.
    Wtedy z odsieczą dobra postać z tej mrocznej Ziemi. Bohaterka
    wersja Captaina Colda, Citzen Cold, mrozi nazistów. Miał wejście
    smoka. Sara, Martin, Jax Green Arrow i Flash doznają szoku
    na jego widok, a ja mega ucieszona. Superbohaterowie mieli
    właściwie farta. Gdyby nie fakt, że Ray ukochany Leo Snarta
    też jest więźniem obozu, to supebohaterowie już by nie żyli.
    Co do wątku homoseksualizmu to uważam, że jeden na cały
    crossover był wystarczający. Dwa, czyli Alex-Sara i Leo-Ray,
    to już o ten jeden za dużo.

    Ray, którego imię to zarazem pseudonim, miał ciekawą moc.
    Świecił niczym słońce, a jego promienie mogły pomagać lub
    szkodzić. Wrogów oślepić, przyjaciołom rozświetlać drogę.
    Naprawdę fajna moc. Całkiem nieźle to wyglądało, gdy wzbił
    się w górę i rozbłysnął. Kolejny pomocnik — wsparcia nigdy
    za wiele :). I tak oto wydostali się z obozu, w bunkrze G.A.
    w wersji z Ziemi-X, gdzie dowodzącym był Winn, obmyślili
    plan. Nadal super mi się oglądało Wykombinowali całkiem
    nieźle, że skoro Oliver ma swego sobowtóra, to poda się
    za niego i tak do staną się do bazy wroga. Na miejscu
    Oliver zdradza się tym, że nie chce przyjąć „prezentu”
    jakim jest możność rozstrzelania Żydówki. Ma on okazję
    odebrać życie Felicity z Ziemi-X i tego nie robi. Tu mała
    dygresja.

    Red_Hood przesadziłeś, w moim odczuciu, pisząc na czacie
    w ten oto sposób:
    „no ja komentuję, ale z tymi żydkami w każdym odcinku,
    nie muszą tego tak pielęgnować. .. az rzygać się chce… ,
    gwiazda dawida, ziemia X, kopia felicity gada, że żydzi
    walczyli z nazistami, gówno prawda, cały czas żydki są
    męczennikami, jacy to oni nie byli biedni, ale to że oni
    zabijają polaków, prowadzą do depopulacji, chcą zawładnąć
    planetą, przepychają różne zboczenia to ok, a i że zabijali
    swoich podczas wojny to też ok… to mi się nie podobało”.

    Nie musiało się podobać, ale pojechałeś ze zbyt grubej
    rury. Wcale wątku żydowskiego nie było tak wiele, żeby
    wymiotować. Była namiastka. To krótkie podsumowanie
    zabrzmiało bardzo antysemicko. Wyszło, że oni to samo
    zło. Naprawdę się zagalopowałeś.

    W międzyczasie na Ziemi-1 Supergirl leży na stole operacyjnym
    i ma poświęcić się dla Overgirl, czyli złej wersji siebie, a reszta,
    tj. Cisco, Mick , Wells i obecni od niedawna Dinah oraz Rene
    siedzą zamknięci w „klatkach” dla metaludzi. Trochę dziwne,
    że nawet świeże wsparcie w postaci Black Canary i Wild Doga
    nie uchroniło ich od pojmania. Gdy nie było już nadziei na
    odwrócenie sytuacji, bo wszyscy zniewoleni, to do akcji
    wkroczyły Felicity i Iris, które wręcz zaskakująco dobrze
    radziły sobie tymi z przeszkodami. Nieustraszone kobitki.
    Co tam, że szło im lepiej niż słynnym superbohaterom, trochę
    to absurdalne, i tak mi się podobało. Wreszcie Iris mnie nie
    irytowała tylko byciem. Poszperały przy prądzie i pyk. Niestety
    dobra passa się skończyła i Fel musiała podać hasło, swoją drogą
    ciekawe, aby znów wszystko działało, bo inaczej nie było mowy
    o operacji serca. Trochę chaotycznie się zrobiło, ale nadal
    ciekawie. Tylko Reverse-Wells mnie już nudził. Za wiele tych
    Wellsiaków w ostatnim czasie. Zresztą sam jako taki też już
    mnie nie rusza. To jego grożenie wibracją ręki stało się trochu
    „niemodne” i zbyt przewidywalne ;).

    Dalej też całkiem ciekawie. Winn jednak postanawia wysadzić
    placówkę wroga przedwcześnie i używa do tego celu czegoś
    bardzo nietypowego. To mnie zszokowało. Nie spodziewałam się,
    że Red Tornado będzie robił za bombę. Super ukazano współpracę
    Flasha i The Raya przy powstrzymywaniu „Czerwonego Żywiołu”.

    Cała ta część kończy się poświęceniem się Siwka dla dobra
    misji prowadzonej a terenie wroga. Zrobiło mi się smutno.

    Ocena cz. 3: 7/10 x2

    W ostatniej części crossowej, czyli DC’s Legends of Tomorrow
    powróciliśmy do Kary, Iris i Felicity. Wszystko zmierzało w złym
    kierunku. Nagle zjawia się reszta Legend i wszystkich ratuje.
    Super! Brakowało mi ich od samego początku.

    Wszystko szłoby w dobrym kierunku, gdyby nie to, że Martin
    śmiertelnie oberwał. Gideon nie mogła go uratować. Jax nie
    chciał go stracić i nie był w stanie wypić mikstury zrobionej
    przez Ramona i Wellsa. Wobec tego Stein poświecił się drugi
    raz. Sam ją wypił, by Jefferson mógł przeżyć. Podczas tejże
    sceny łzy cisnęły mi się do oczu. Po prostu się rozkleiłam.

    Ostatnie starcie też było naprawdę widowiskowe. Doszło do
    wtopy wizualnej, ale każdemu się może zdarzyć. Mam na myśli
    ekipę superbohaterów stojącą na ulicy naprzeciw nazistów.
    Nad nią unosili się The Ray, Killer Frost i Supergil. Kuzynka
    Supermana wyglądała bardzo sztucznie. Akcja z linkami
    nie wchodziła w grę, więc puszczono obraz z komputera.
    Chociaż gdyby stali bliżej siebie to i Supergirl mogłaby stać.
    Zmieściłaby się w kadrze. Pomijając to, wyszło git. Wiele się
    działo podczas tej finałowej bitwy. Było na co patrzeć.

    Wkurzyło mnie to, że Flash oszczędził życie Reversowi. Wiem,
    że to po to, aby mógł wrócić, ale to bardzo naciągane. Ileż
    można wracać? No bez jaj.

    Wrogowie-X pokonani i nadchodzi czas wzajemnych pożegnań
    oraz pożegnania profesora. Tu znów się rozkleiłam, no cóż. Tę
    niefajną atmosferę rozładował Mick Rory. Bez ceregieli, zapytał
    Sarę, czy zaliczyła Alex. Normalnie Roruś rządził swoimi tekstami
    w crossie. The Ray powraca na Ziemię-X, a Leo decyduje się zostać
    na jakiś czas. To jedno z zaskoczeń. Obstawiałam, że powróci raczej
    w związku z kolejnymi kłopotami na którejś z Ziem, a tu zonk.

    Na końcu Barry, Iris, Felicity i Oliver zostają sami. Allen ściąga
    Digga, by udzielił ślubu. Faktycznie nie teges z tym wymiotowaniem
    Johna.

    Ocena cz. 4: 6/10 x2

    Wszystkie części razem stanowiły naprawdę świetny film. Mimo
    paru minusów bardzo dobrze mi się oglądało. Bardzo wciągający,
    zabawny i wzruszający seans. Dodatkowo fajnie było zobaczyć
    razem wszystkich superbohaterów. Za brakło właściwie tylko
    Hanka z ekipy Supergirl, reszta obecna. Część z nich jedynie
    na moment, ale jednak. Drugi cross podobał mi się bardziej
    niż ten pierwszy.

    Ocena całości: 10/10 x2


    raider28
    Participant
    raider28

    Seriale dla nastolatków, które po cichu przemycają wątki homoseksualne, proszę nie przy jedzeniu. A poza tym cały sezon Flasha był związany z przygotowaniami do ślubu, a teraz biorą ślub przy wymiocinach gościa który zdobył uprawnienia przez internet, może w stanach takie rzeczy uchodzą ale w PL to zakrawa na parodie, nie dziwie się że Stein odszedł z takiej kiepskiej produkcji jak legendy.

Viewing 4 posts - 1 through 4 (of 4 total)

You must be logged in to reply to this topic.

Powered by keepvid themefull earn money

Przejdź do paska narzędzi