Październik 24, 2017
WAŻNE
  • Premiery kolejnych sezonów: "Supergirl" - poniedziałki, "The Flash/"Legends of Tomorrow" - wtorki, "Arrow" - czwartki.

Home Forums Skomentuj SUPERGIRL Drugi sezon SUPERGIRL 2×22 – Nevertheless, She Persisted – dyskusja!

This topic contains 2 replies, has 2 voices, and was last updated by  CzuCzu 5 months ago.

Viewing 3 posts - 1 through 3 (of 3 total)

SUPERGIRL 2×22 – Nevertheless, She Persisted – dyskusja!


  • BLU
    Keymaster
    BLU


    Twoje zdanie na temat SUPERGIRL 2×22

    FINAŁ DRUGIEGO SEZONU


    BLU
    Keymaster
    BLU

    Nadszedł dzień końca sezonu. Trzeba czekać do jesieni. Ciężko
    gdy się przywykło do regularnego oglądania. Cóż… trudno.

    Ten finał podobał mi się bardziej niż ten z 1. sezonu. Ogólnie
    było bardzo cieawie, jednakmam ale. Sądzę, że te finałowe wątki
    były zbyt skrócone i to mnie mrtwi trochę… bo obawiam się tego
    samego w przypadku „The Flash” i „Arrow”. 42/43 minuty to jednak
    za mało na finały. Jak dla mnie ostatnie odcinki sezonów powinny
    być dwucześciowe, żeby każdy wątektrwał dłużej niż chwilkę, a nie
    szybko się rozwiązywał… i przemijał.

    Superman jednak w pułapce przez Sebrny Kryptonit, Wątek z tym
    zaatakowaniem Supergril, mimo wszystko można było pociągnąć
    dłużej. Spodziewałam się, że ma to związek z Rheą. Kal cały czas
    w Karze widział Zoda – swojego największego wroga. Bardzo łatwo
    Karze udało się go nawrócić na właściwe tory. Trochę za łatwo
    i za szybko… ale cóż i tak fajny wątek.Kara silniejsza od kuzyna
    na każdym kroku – i tu małe zaskoczenie.

    Walka z Rheą, nie była zbyt widowiskowa, ja się spodziewałam, gdy Super
    zaczęła jej spuszczać łomot, musiała zrezygnować bo Rhea rozmieściła
    daxamickie statki nad szpitalami, i innymi ważnymi budynkami NC.
    Chętnie dłużej bym popatrzyła jak walczą, bo wreszcie Supergirl
    Super szło.

    Kilka razy jednak mnie pozytwywnie zaskoczyli w tym finale. Fajnie,
    że się im to udało, i że nie wszystkiego się spodziewałam,

    Zaskoczyli mnie tym, że Rea jest jakby „zbudowana” z Zielonego
    Keyptonitu. Whłoneła go i krwawi nim. Supergirl była tak samo
    zaskoczona jak ja :).

    Drugą taką sceną była ta w której Lillian postanowiła dać broń
    Lexa, przeciw Supermanowi, Lenie i pozwoliła ją zmienić tak by
    pomogła kuzynostwu El, zamiast im zaszkodzić. Wiem, że chodziło
    jej o Lenę i o to, żeby ocalała i była tą co uratuje razem z matką
    świat, ale mogła i tak tego nie dać. W związku z bronią, szkoda
    mi było Mon-Ela.

    Aby ratować NC Supergirl i DEO musieli wypuścić z przekształconej
    maszyny Luthora ołów, który szkodzi Daxamitom. Tylko tak mogli się
    pozbyć Rhei i mnóstwa niechcianych statków. Jak szkodzi to wszystkim
    Daxamitom to i Mon-Elowi. Miał on wytrzymać dłużej niby dzięki temu,
    że jakiś już czas był on wystawiony na działanie promieni słonecznych,
    ale to dłużej to było kilka minut zaledwie :/. By go ocalić Kara musiała
    go wsadzić w kapsułę na Daxam. Polubiłam ten daxamicki wątek.
    Ponadto do tego shipu nie mam nic – jest spoko. Było wzruszająco.

    Jakoś myślałam, że w tym Dakkam Ur Kara napradę pokona Rheę i ta
    będzie musiała opuścić miasto. To było super zakończenie. Nie tylko
    Mon-Elnie musiał by opuszczać Ziemi, ale i Supergirl wreszcie pokazałaby,
    że łomotem, rozwala na łopatki. Zaczęłam tracić nadzieję na takie na
    pokonanie Rhei w walce gdy Lillian pojawiła się ze skarbem Lexa,
    a ostatecznie straciłam ją, gdy Luthor wezwały Supergirl i Supermana.
    Tak czy siak, wreszcie Superka nie była słabsza w walce od wroga.

    Zakończenie też mnie zaskoczyło…. i bardzo zaciekawiło, kto został
    wysłany na Ziemię w tym zawiniątku przez te kobiety. Małe dzidzi,
    żywiące się krwią?! To ci dopiero.. ostatnia scena, była na tyle
    tajemnicza, i ciekawa, że aż chciało by się oglądać już za tydzień.
    Niestety, nic z tego. Pozostają spekulacje fanów, których w sieci
    pewnie jest już mnóstwo.

    Pomimo że chciałabym żeby z tą walką miedzy Rhęą i Karą wyszło
    inaczej, i żeby wątki były nieco mniej skrócone, to przyznam, że
    finał był bardzo dobry. To moje ale wynika, czysto z mojej odmiennej
    wizji i oczekiwań, że finały seriali powinny być wydłużone lub podzielone
    na dwie ponad 40-minutowe części. Jest inaczej i nie da się wydłużyć tylu
    wątków i zmiescić wielu pomysłów jedynie w 42/43 minutach. Mówi się
    trudno. Pomijając to daję maks.

    Ocena: 10/10


    CzuCzu
    Participant
    CzuCzu

    Finał jednym z najlepszych epizodów w Supergirl! Rzeczywiście epickie walki, emocjonalne wybory i nieprzewidziane sytuacje ciężko upchać w 40 kilka minut…Jak nic finały zasługują na pełne 1,5h! Superman poddany działaniu srebrnego kryptonitu, który zniekształcił mu umysł. Jego walka z kuzynką była jednym z lepszych momentów tego odcinka i serialu. Wreszcie jakaś porządniejsza walka! W głębi czułem, że zrobią tak, iż to Kara go pokona, choć wolałbym, by tak nie było! Pomniejsza to jego rangę i uważam, że nie powinno tak być! Mimo wszystko za te sceny ogromny plus! Kolejna walka z Rheą nie była tak spektakularna, ale przyniosła zaskoczenie – Rhea nasiąknięta płynnym kryptonitem, który zmieszał się z jej krwią. Można się było spodziewać, że nie postąpi honorowo, ale mimo to Supergirl i tak spuściła jej łomot! Wreszcie w tym odcinku Supergirl spuszcza łomot kilka razy! Nie można było tak wcześniej? Też wiedziałem, jak tylko Lilian przyniosła urządzenie do Leny, ze trzeba będzie go użyć tak czy siak. Spuścizna Lex’a do pozbycia się Supermana przekonwertowana przez Lenę i Winn’a, by zaszkodziła najeźdźcom. Wypuszczenie ołowiu w atmosferę, by zadusić na śmierć Daxamitów – pomysł skuteczny i ostateczny. Rhea zamieniła się w pył, ale rykoszet poleciał – Mon-El musiał pożegnać się z Ziemią i z Karą. Przyznam, że emocjonalnie to był ciężki moment. Na prawdę nieźle to zagrali. W trakcie całej bitwy przebudził się nasz zielony przyjaciel, a na pomoc przyszła mu M’gann z grupą nawróconych białych. Też miłe zaskoczenie. Mamy cliffhanger do następnego sezonu. Mon-El w kapsule lecący przez przestrzeń kosmiczną zostaje wciągnięty do portalu pod przestrzennego. Dodatkowo cofamy się do dnia zniszczenia Kryptonu, gdzie na ojczyźnianej planecie naszej głównej bohaterki, z drugiego „domu” o niewiadomej nazwie, (jeden to rodzinny „house of El”) również zostaje wystrzelona kapsuła z dzieckiem naznaczonym krwią w kierunku Ziemi. Kto to jest? Czy to ktoś od Zod’a? Czy to z jego rodu? Nie znam tego symbolu ich drzewa rodzinnego…tajemnica na całego. No cóż pozostaje czekać, śledzić ploty i nowinki i oby szybko zleciało (aczkolwiek może nie chcę, by wakacje zleciały tak szybko 😉 ) Finał zasługuje na swoją nazwę!

Viewing 3 posts - 1 through 3 (of 3 total)

You must be logged in to reply to this topic.

Powered by keepvid themefull earn money

Przejdź do paska narzędzi