Grudzień 12, 2017

Home Forums Skomentuj SUPERGIRL Trzeci sezon SUPERGIRL 3×08 i ARROW 6×08 – „CRISIS ON EARTH-X” – dyskusja!

This topic contains 1 reply, has 1 voice, and was last updated by  BLU 1 week, 2 days ago.

Viewing 2 posts - 1 through 2 (of 2 total)

SUPERGIRL 3×08 i ARROW 6×08 – „CRISIS ON EARTH-X” – dyskusja!


  • BLU
    Keymaster
    BLU


    Twoje zdanie na temat SUPERGIRL 3×08 i ARROW 6×08

    1/2 DRUGIEGO MEGA CROSSA


    BLU
    Keymaster
    BLU

    Hmm, zacznę od tego, że bardzo ucieszyło mnie to, że tym razem
    faktycznie stworzono pełnowymiarowy MEGA CROSSOVER. Serial
    Supergirl dostał cały odcinek, a nie tylko jedną i to króciutką scenę.
    To właśnie w odcinku tego serialu wszystko się zaczęło. Wreszcie
    powstał naprawdę niezwykły film pociachany na części. Spodobał
    mi się brak przejścia między epizodem Supergirl stanowiącym
    pierwszą część crossa, a Arrow, czyli drugą częścią wydarzenia.
    Pierwsza odsłona kończy się wizytą bohaterów w S.T.A.R. Labs
    i udaniem się do Prometha zamkniętego w więzieniu. Tam też
    od razu zaczyna się następna część, bez żadnych pzedwstępów.
    Super, że tak właśnie zrobiono :).

    Druga sprawa grafika i logo crossoverowe. Naprawdę kawał dobrej
    roboty! O co mi chodzi? O obecność kadrów z tych 4. seriali w każdej
    z literek pierwszego tytułowego wyrazu, czyli CRISIS i dopasowanie
    czcionki nazw miast oraz miejsca podróży Legend do logotypów
    seriali. Pomysłowe i jak najbardziej idealnie pasujące do całości.

    Trzecia sprawa to wreszcie treść. Wszystko zaczyna się od Ziemi-X
    i ataku Dark Arrowa na Guardiana. W National City, w świecie Kary
    również istnieje ten superbohater Już na starcie jest wciągająco.
    Wszędzie swastyki i czerwień, co jasno oznaczało, że panują tutaj
    naziziści. Po mrocznym wstępie nastąpiło przejście do miast naszych
    superbohaterów w związku zaproszeniami ślubnymi. Fajny zabieg.
    Rozmowa o ślubie B&I podczas walk. Później spotkanie wszystkich
    (prawie wszystkich) i przygotowania do ceremonii. Istna sielanka.
    Ten radosny nastrój zostaje zburzony dopiero pod koniec epizodu
    superkowego. Po słowach „czy ktoś jest przeciwny…” wkraczają
    naziści i kościół staje się polem bitwy. Muszę przyznać, że bardzo
    podobała mi się ta współpraca. Cait mrozi, Rory topi, Cisco tworzy
    wyłomy dla Olivera Sara i Alex dokopują nazistom, Wells zajmuje się
    wyproadzaniem gości, Supergirl szaleje wzrokiem i ogłusza, Wally
    robi triki z nabojami, Firestorm ciska ogniste kule, a Barr ogólnie
    powstrzymuje ataki. Niesamowity widok!

    Zaskoczyła mnie obecność pewnej młodej damy na ślubie Barry’ego. Jej
    zakłopotanie i ogólna reakcja były czymś dziwnym. Od razu stwierdziłam,
    że musi znać Allena. Skąd? Pierwsza myśl: z przyszłości. Kim jest? Druga
    myśl: córką jego i Iris. Sądzę, że powrócimy do tego wątku za jakiś czas.

    Teraz parę słów o kolacji przedweselnej. Nie podobało mi się to, jak
    Felicity potraktowała Olivera. Nie zasłużył na to. Bawił mnie Mick Rory
    wiecznie nienajedzony i poruszyła mnie przemowa Joego. Jeśli idzie
    o pójście na całość Alex i Sary to nie byłam zaskoczona. Czułam, że
    to się skończy właśnie tak, jak się skończyło. Chwilę tak się łudziłam,
    że może twórcy universum to pominą, ale tylko chwilunię. Uznałam,
    że nie ma szans na nie wykorzystanie faktu, iż obie panie lubią panie.
    Kac Alex Danvers i jej szok wywołany jej własnym zachowaniem oraz
    unikanie panny Lance mnie rozbawiły…

    White Canary i to jej uwielbienie dla kobiet naprawdę mnie rozbraja,
    a nie wkurza. Jakoś w jej wypadku, w moim odczuciu, ma to „wesoły
    wydźwięk”. To jej całowanie znamienitych kobiet z różnych epok
    jest już stałym elementem, który podsumowuję sobie tak: „Hi hi,
    ta to żadnej okazji nie przepuści”. Myślę, że to moje podejście
    wynika z tego, że nie jest to duży wątek, ale niewielki. Ożywa
    tylko co jakiś czas i jest prowadzony na luzie. Dlatego też te
    wszystkie przygody miłosne Sary mnie nie drażnią, a więc ta
    z Alex również nie.

    Nocleg w domu profesora Steina — tego się nie spodziewałam.
    Mick rozśmieszył mnie wyżłopaniem mleka i tekstem o nagości.
    On to zawsze coś śmiesznego palnie. Zasmuciło mnie zaś to, że
    Jefferson tak bardzo przeżywał rozdzielenie z Martinem Steinem
    i niemożność współtworzenia z nim Firestorma. Było mi szkoda
    Jaxa.

    Sama końcówka pierwszej części i moja reakcja: „On żyje? Znowu
    Wells. Chyba mam zwidy”.

    Dodatkowy plus, że crossover nawiązywał tematyką do zwykłych
    odcinków każdego z seriali. To uczyniło go, według mnie, jeszcze
    bardziej spójnym.

    Ocena cz. 1: 10/10 x2

    Odcinek serialu Arrow się rozpoczyna się od ujawnienia tożsamości
    Prometheusa-X, którego pojmano w poprzedniej części. Szoku brak.
    Wiedząc, że nie zagra go Josh Segarra, obstawiałam właśnie Merlyna
    i miałam rację ;). Szkoda tylko, że serialowy Tommy miał tak niewielki
    udział w tym nietypowym wydarzeniu. Cóż, powiedział, co chciał, i się
    zabił :/. W sumie, liczyłam, że dłużej podręczy Queena. Oczekiwałam
    wręcz, że stworzy on super duet z Oliverem z Ziemi-X. Nic z tego.
    Dla mnie to był zbędny wątek, bo nic nie wniósł.

    Mick znowu mnie rozbawił. Tym razem tekstem o musztardzie
    i próbą nastraszenia Caitlin, aby ta zmieniła się w Killer Frost ;).
    Rory ma słabość do tych, którzy władają zimnem. Nie da się tego
    ukryć. Uwielbiam Micka. A współpraca Rory-Snow była ekstra.

    Pierwsze spotkanie superbohaterów ze złoczyńcami, już poza
    kościołem, fajnackie. Może ciut za dużo gadania, ale i tak super.
    Szok, że Overgirl jest żoną Dark Arrowa i że Green Arrow ma
    skądś kryptonitową strzałę. Ciekawy wątek z tą walką o życie
    Supergirl-X i Pryzmatem. Kolejna świetna, jak dla mnie, scena
    ze współpracą superbohaterów to ratowanie budowlańców
    i podtrzymywanie konstrukcji wieżowca. Potem wspólny
    celem stało się odebranie owego Pryzmatu oraz dokopanie
    złym Iksiarzom. Niestety porażka, ale dzięki temu kolejny
    zwrot akcji. Wejście Metallo ala Terminator i założenie
    superbohaterom w urządzeń tłumiących moce. Koniec
    końców zabranie ich na Ziemię-X do obozu.

    Ocena cz. 2: 10/10 x2

Viewing 2 posts - 1 through 2 (of 2 total)

You must be logged in to reply to this topic.

Powered by keepvid themefull earn money

Przejdź do paska narzędzi