Listopad 19, 2017
WAŻNE
  • Premiery kolejnych sezonów: "Supergirl" - poniedziałki, "The Flash/"Legends of Tomorrow" - wtorki, "Arrow" - czwartki.

Home Forums Skomentuj THE FLASH Czwarty sezon THE FLASH 4×06 – „When Harry Met Harry” – dyskusja!

This topic contains 1 reply, has 1 voice, and was last updated by  BLU 13 hours, 16 minutes ago.

Viewing 2 posts - 1 through 2 (of 2 total)

THE FLASH 4×06 – „When Harry Met Harry” – dyskusja!


  • BLU
    Keymaster
    BLU


    Twoje zdanie na temat THE FLASH 4×06


    BLU
    Keymaster
    BLU

    Kolejny odcinek bardziej na wesoło, a nie na poważnie. Jakoś nie
    mogę przywyknąć do takiej dawki humoru w tym serialu. Było fajnie,
    ale nie super. W tym jakże specyficznym sezonie naprawdę jest mi
    ciężko odnaleźć coś tak wciągającego, jak dawniej. Dotąd nie
    miałam tak bardzo mieszanych odczuć związanych z odcinkami,
    jak ma to miejsce teraz.

    Najpierw słów kilka o wątkach komediowych w tymże odcinku. Zacznę
    od tego odnoszącego się do tytułu. Był naprawdę fajny, ale dla mnie
    w sumie zbędny. W każdym razie Tom Cavanagh znów miał szansę się
    wykazać. Zagrał Wellsów z kolejnych Ziem. Trzeba przyznać, że wyszło
    mu to super, i że ta cała Rada była nieźle odjechana. Było nawet
    zabawnie. Cisco był w szoku xD tak jak ja. Wyglądało, że najchętniej
    odwidziałby to, gdyby mógł. Pewnie chciałby też skorzystać z „kąpieli
    oczu”. Ciekawe wellsowe wcielenia: naukowiec, robot, Casanova i …
    Gandalf Szary ;). Wellsiaki pomogły odkryć tożsamość wroga, tyle tylko,
    że można to było zrobić w inny sposób. Ten był nietuzinkowy, ale nie
    pasował do TEGO Wellsa. O takie coś to bym H.R.’a podejrzewała, ale
    nie jego. Poza tym, jak dla mnie, wątek wciśnięty trochę na siłę.

    Dużo bardziej jednak rozbawił mnie sam początek odcinka z rabusiem
    i Dibneyem odbijającym kule. Gostek się tu wysila i straszy, że napad,
    a Barry i Ralph na luzie:). Co do naszego człowieka gumy, to wdzianko
    niesamowite. Cisco jajca chyba sobie z niego zrobił trochę. Wyglądał
    w tym stroju jakby się urwał z cyrku czy coś :). Jak go widziałam
    to mi się śmiać chciało… i to bardzo. Ponadto Ralph dowiedział się
    co jest piorytetem superbohatera. Przemiła scena w szpitalu ;).

    Nowa meta super! Fajne umiejętności. Mając taką moc można siać
    mega spustoszeniee i być niemalże nienamierzalnym. Tak, gdyby
    nie Barry i Joe, to nikomu nie przyszłoby do głowy, że zbrodni
    mógł dokonać posąg, zbroja, czy szkielet dinozaura. Dodatkowo
    podobało, to Mina że była ziązana z rdzennymi Amerykanami.
    Lubię indiańskie klimaty :).

    I teraz najważniejsze! OSTATNIA SCENA zasługuje na WIELKI PLUS.
    Pobiła w tym epizodzie wszystko. Niesamowita metamorfoza DeVoe.
    Czułam, że się nie da zdemaskować, że nie pozna go od kuchni.
    Jednak takiego wystąpienia się nie spodziewałam. Miałam taką
    jak Barry i Joe, gdy go zobaczyli. Wygląda na to, że koniec
    z żartami.

    Ocena: 7/10

Viewing 2 posts - 1 through 2 (of 2 total)

You must be logged in to reply to this topic.

Powered by keepvid themefull earn money

Przejdź do paska narzędzi