Wrzesień 22, 2018
WAŻNE
  • FLASH W AXN - pt. godz. 20 / Powroty: THE FLASH - 9 października / SUPERGIRL - 14 października / ARROW - 15 października / DC's LOT - 22 października

Home Forums Skomentuj THE FLASH Czwarty sezon THE FLASH 4×17 – „Null and Annoyed” – dyskusja!

This topic contains 3 replies, has 3 voices, and was last updated by  CzuCzu 5 months ago.

Viewing 4 posts - 1 through 4 (of 4 total)

THE FLASH 4×17 – „Null and Annoyed” – dyskusja!


  • BLU
    Keymaster
    BLU


    Twoje zdanie na temat THE FLASH 4×17


    Red_Hood
    Participant
    Red_Hood

    Fajnie jakby Cisco został Breacherem 🙂 Tylko co wtedy z ekipą Team Flash… i ciekawe co chce Thinker zrobić z żonką, ostro ja poi wywarem ale teraz to było ostro…


    BLU
    Keymaster
    BLU

    Bardzo dobry odcinek. Kolejny z tych weselszych, mimo że sprawa
    met z autobusu jest poważna. Fajnie się oglądało. Były zaskoczenia.

    Powrót Breachera mnie ucieszył, bo Trejo jest super. W roli ojca
    Gypsy jest świetny. Szkoda tylko, że powrót wiązał się z utratą
    tych fajowskich mocy… i to przez wiek. Szkoda mi się go zrobiło.
    Ciekawe czy wątek wampira powróci. Oj, to by był niezły hardcore.
    Muszę przyznać, że przyczyna ponownego pojawienia się była zaskakująca.
    Już, gdy czytałam streszczenie byłam w szoku, że w ogóle on Cisco
    o coś poprosi, przecież go nie trawi. Tutaj kolejne zaskoczenia,
    tj. że nie ukatrupił Ramona i że zaproponował mu bycie Breacherem.
    Ciekawe czy przyjmie tę posadę. Fakt drużyna Flasha wiele by straciła,
    ale mogłoby być bardzo ciekawie. To nawet świetny wątek na kolejny
    sezon serialu.

    Moc kolejnego metaczłowieka z autobusu może nie jakaś wypasiona,
    ale zabawna. Robienie z ludzi balonów xD, jakiś odjazd. Barry
    na pod sufitem i sznurek. Allen jako balonik Iris – to był
    bezcenny widok. Rozbawiła mnie ta scena. Tak czy siak,
    każda ta moc coś w sobie ma i jest przydatna. Nie ma się
    co dziwić, że Clifford DeVoe chce posiąść je wszystkie,
    bo to praktycznie uczyni go niezniszczalnym.

    Kolejne zaskoczeniem było to, czego dowiedziałam się
    o Dybnym, t. dlaczego wszystko obraca w żart. Barry
    na niego naskoczył i nie dziwię się, ale potem zrobiło
    mu się bardzo głupio. Na jego miejscu chyba każdemu
    by było.

    Co do Clifforda to świnia z niego Jego żona, Marlize.
    Tyle dla niego zrobiła a on ją odurza, bo uważa, że jej
    człowieczeństwo zniszczy jego plan. W sumie to nie rozumiem
    jaki (poza wyssanie mocy z autobusowych metaludzi i jakimś
    Oświecaniem, no ale… jest ciekawie.

    Sama końcówka… to w pierwszej sekundzie moje wielkie zdziwko,
    bo przyszedł mi na myśl Reverse Flash. Wspomnień czar. Wells
    uzależnia się od czepka, ale jeszcze tego nie widzi.

    Ocena: 10/10


    CzuCzu
    Participant
    CzuCzu

    Dla mnie odcinek bez większych zwrotów akcji. Pojawił się Breacher, bo ze starości traci moce. Kolejny meta – czyli ona – ze zdolnościami wypełniania ludzi helem. Najciekawszy motyw to oczywiście manipulacja Marlize przez jej szalonego męża. Manipulacja z dodatkiem czarnej materii oczywiście. Clifford już wcześniej widział, że Marlize nie popiera wszystkich jego środków do osiągnięcia celu więc zaczął ją narkotyzować łzami od Weepera plus wzmocnił ich działanie mocami od Dominika. Biedna już wielokrotnie to odkrywała, ale cwany DeVoe zawsze łapał ją, gdy nagrywała swoje spostrzeżenia i wszystko zaczynało się od nowa…ciekawe czy jej postawa lub raczej zmiana postawy będzie miała wpływ na finał…

Viewing 4 posts - 1 through 4 (of 4 total)

You must be logged in to reply to this topic.

Powered by keepvid themefull earn money